Wykluczeni

 

wioska#34

Liczba miejsc we frakcji: 20

#osada #przetrwanie #społeczność #tajemnica #wspólnota #gospodarze

System stwierdził, że nie pasujesz do wymogów miasta i korporacji? Że za słabo dążyłeś do sukcesu i niewystarczająco poprawiałeś wyniki?

Jeśli stoisz tu, czyli tuż za murami miasta, to będę z Tobą szczery. Dołącz do miejsca, gdzie żyje się spokojniej - do Edenu. Za dużego wyboru to Ty nie masz. Oczywiście możesz sobie radzić sam przez jakiś czas, ale zbyt długo nie pociągniesz. W grupie siła, nawet jeśli tą grupą są wyrzutkowie z systemu wielkiego miasta.

Część z nas była w mieście i sobie radziła, lub nie - byliśmy inżynierami, pracownikami w wielkich wieżowcach czy zwykłymi dobrymi obywatelami. Jednak widocznie nie byliśmy, aż tak dobrzy jak chciał system i również wylądowaliśmy tu gdzie Ty teraz. Jednak udało nam się stworzyć małą społeczność. Taką niewielką oazę spokoju, nasze miejsce.

Jesteś tu nowy, więc opowiem Ci jak tu wszystko działa.

Na początku ludzie tacy jak my zamieszkiwali w głównej mierze opuszczone budynki wioski, z biegiem czasu zaczęli budować dla siebie domy. Przynajmniej takie, na jakie pozwalały im środki dostępne w okolicy i wiedza wyniesiona z miasta. Teraz nowoprzybyli tacy jak Ty aklimatyzują się w starych budynkach. Niestety zasoby są ograniczone, więc jak zabraknie miejsca będą musieli udać się do kolejnej wioski lub mieszkać w bardzo prostej chacie. Tak, dobrze myślisz, jest takich grup więcej, pewnie tyle, ile miast-matek, ale są zazwyczaj bardzo daleko od nas.  

Kiedy ludzie nie potrafią zaspokoić własnych potrzeb, udają się do innych mieścin, żeby handlować. Wszelkie transakcje mają charakter barterowy. Wioski dążą do osiągnięcia samowystarczalności, choć oczywiście nie wykluczają handlu z kimś z zewnątrz. Niektórzy plotkują, że nawet ludzie z miasta coś tu czasem sprzedadzą, ale to pewnie tylko plotki. Nikt nie mówi o tym głośno.

Co prawda nikt nie znajdzie tu wygód czy wyszukanych przyjemności jak w mieście, ale życie jest spokojne i proste. Jeśli zrezygnować z kilku wynalazków (np. takich jak elektryczność), można odnaleźć równowagę. I trzeba się pogodzić z dosyć prymitywną kanalizacją - wciąż tworzoną z użyciem wiedzy nabytej przez dawnych mieszkańców miast. Niemniej, z zasobami bywa krucho i trzeba sobie radzić z surowcami naturalnymi.

Wszyscy są tu równi. Prawda, że wsie mają proste prawa, rodziny przede wszystkim dbają o siebie i własne dobro, ale następny priorytet w kolejce stanowi okoliczna społeczność. Z tego względu naczelnym osady zostaje osoba wybrana na daną ewentualność. To znaczy: mamy problemy z płodami rolnymi - tymczasową władzę przejmuje specjalista od form uprawy oraz genetyki. Jeśli zaś podupada nam gospodarka - były najwyższy księgowy co liczy po nocach dobytek. Kiedy trzeba się chronić przed zwierzętami bądź napadami ludzi z zewnątrz - były szef ochrony.

Jak wygląda nasz zwyczajny dzień?

Życie mieszkańców Edenu odzwierciedla to z czasów pra-pra-pra-pra-dziadów. Każdy ma codziennie zajęcie i stara się zostać mistrzem w swoim zawodzie. Emigranci z miasta trafiają pod opiekę najstarszych rodzin. Każdy posiada gospodarstwo, które musi oporządzić, później je śniadanie i ewentualnie idzie na targ, lub zajmuje się swoim fachem np kowalstwem, stolarstwem, czy nawet zielarstwem. Życie z naturą i dbanie o nią jest dla nas ważne, zwłaszcza jak jesteśmy od niej mocno uzależnieni. To jest nasza nowo odkryta droga duchową. Później jest kolacja w domu, czasami spotkania przy ognisku, rozmowy lub tańce. Podstawę jedzenia stanowi nabiał i zboża, ewentualnie warzywa wyhodowane lub znalezione w lesie, mieszkańcy starają się też oswoić zwierzęta z dzikich terenów.

Mamy też pewne pragnienia i cele w społeczności:

Po jakimś czasie się przyzwyczaisz i myślę że docenisz prostotę, która tu jest. Spokojne życie bez zagrożenia, lub presji jaka panowała w mieście. Czas nie ma tu takiego znaczenia jak w metropolii. Życie płynie według rytmu dnia i pór roku - raczej nie korzysta się tu z typowych zegarków - po prostu nie ma to takiego znaczenia. Życie zgodne z naturą jest dla nas ważne. Zwłaszcza po pewnym incydencie. Mieliśmy bardzo trudny okres w czasie suszy, wielkim zaskoczeniem było dla nas kiedy sytuacja nagle się poprawiła, istny cud... Anomalia i wiedza, która została nam dana, fenomen, który zmienił całe nasze życie pozostanie tylko w naszej społeczności. Ale to już inna historia. Poznasz ją, kiedy Ci zaufamy.